















Zwycięstwo na zawodach organizowanych przez mój nowy klub - to spora satysfakcja.
Nie było łatwo. Kontuzji uległ Edi, musiałem sięgnąć po "rezerwy taktyczne" czyli po Kailę.
Skład mojego zaprzęgu: Chinook, Kabloonak, Echiko, Kaila, Dune, Kawik
Zakończyły się pierwsze tej jesieni zawody z moim udziałem.
W mojej subiektywnej ocenie zawody były zorganizowane wzorowo. Cieszy bardzo liczna obsada w lidze zaprzęgowej - taki dopływ świeżej krwi może wróżyć "odradzanie się" naszego sportu.
Sportowo zawody były dla mnie bardzo udane, koledzy startujący ze mną w klasie B1 pozwolili mi zająć pierwsze miejsce - oby tak dalej.




Skład mojego zaprzęgu: Chinook, Esuna, Kabloonak, Echiko, Dune, Kawik
W miniony weekend odwiedziliśmy naszych znajomych w "Jurajskich Biskupicach". Nie powiem - było ciekawie. Na sobotnim treningu dokładnie zwiedziłem okoliczne lasy (wystarczyło nie zauważyć jednej zawieszonej wstążki), psy zapewne myślały że przestawiłem się na MIDy, no ale w końcu wszystko dobre co się dobrze kończy.
Wreszcie koniec tej nudy i tego ciepła.
Znów można wstawać przed 6 rano pakować psy do przyczepy jechać 15 km i w deszczu i błocie wbijać szpilki, ubierać psy w uprzęże i zasuwać wózkiem lub kładem po lesie.
Po raz kolejny można żyć nadzieją że w tym sezonie będzie dużo lepiej niż w poprzednich.
Moje "nadzieje" na początku sezonu to:
Po siedmiu latach bycia członkiem klubu EXTREME Dziewcza Góra postanowiłem zmienić barwy klubowe - moim nowym klubem jest od 01.09.2008 klub HUSKY FAN
EPILOG
Pragnę podziękować wszystkim koleżankom i kolegom z klubu EXTREME za współpracę i pomoc której doświadczyłem przez te wspólnie spędzone lata w klubie.
Przez te kilka lat uzbierało się wiele niezapomnianych wspomnień ze startów w zawodach jako zawodnik klubu EXTREME.
Mile będę wspominał także wspólną pracę przy organizacji wielu zawodów przez klub EXTREME, a także czas spędzony na wspólnych zgrupowaniach treningowych w Istebnej - to były naprawdę fajne czasy - szkoda że się skończyły...
PROLOG
Nadszedł jednak czas na zmiany.
Mam zamiar dalej bawić się w uprawianie tego "zwariowanego hobby" jakim jest sport zaprzęgowy.
Mam również nadzieję że mój nowy klub Husky Fan będzie miał trochę pożytku z moich startów - więc do roboty (a raczej - do treningów).
Niestety krycie okazało się "pustym przebiegiem", owszem Chinook w pewnym momencie zrobiła się grubsza ale to tylko z powodu dobrego karmienia i braku ruchu. Trudno - widocznie jak się czegoś bardzo chce to nie zawsze się udaje. Spróbujemy jeszcze raz jesienią (będzie to ostatnia szansa Chionook na dzieci).
Tych którzy razem ze mną oczekiwali na to potomstwo zapewniam że jeżeli jesienią krycie zakończy się powodzeniem wrócimy do tematu.
Tymczasem parę zdjęć z prac w sadzie.
Do psiej ekipy w mojej hodowli dołączył nowy pies - Edi
Na skutek przymusowej przerwy w dalszym uprawianiu zabawy zwanej "psie zaprzęgi", jaką postanowił zafundować sobie Grzesiu Parchański, na następny sezon dostał się do mnie jeden z Jego psich pupilów - Edi.
Można powiedzieć że pies ten wrócił w rodzinne strony - ma tu swoją matkę oraz dwoje rodzeństwa.
Sądzę że reszta moich psów nie pozwoli Ediemu wypaść z biegowego rytmu, będzie on z pewnością dobrym uzupełnieniem mojej zaprzęgowej kadry, a po roku wróci i poprowadzi Grzegorza do zwycięstw w zawodach - czego bardzo im (Grzegorzowi i Ediemu) życzę.
Chinook robi się gruba - będą szczeniaki !!!
Szczeniaki powinny być bardzo dobre do zaprzęgu, sam zostawię w hodowli psa i sukę z tego miotu. Co do reszty, to zależy mi na tym aby znalazły swoje miejsce w zaprzęgach - myślę że z pożytkiem dla właścicieli (maszerów) tych zaprzęgów.
Chociaż nie wiadomo ile ich się urodzi - to jeżeli jest ktoś zainteresowany - proszę o kontakt