















Zawody zakończone - dotarliśmy szczęśliwie do domu. Była to prawdziwa wyprawa (nie było mnie w domu cały tydzień).
Mistrzostwa dla naszej ekipy były bardzo udane: cztery tytuły mistrzów europy, jedno wicemistrzowstwo, dwa trzecie miejsca i pierwsze miejsce drużynowo. Atmosfera w naszej ekipie była bardzo dobra, wszyscy nawzajem sobie pomagali.
Temperatura dzisiaj jest zdecydowanie powyżej zera, trasa chociaż świetnie przygotowana miejscami zapada się pod zawodnikami i psami. Trasa jest bardzo techniczna, z wieloma urozmaiceniami typu: mostki, tunele, przejazd przez główną ulicę w centrum Kanderstegu i niezliczoną ilość mijanek. Organizatorzy bardzo dobrze zabezpieczyli całą trasę, tak że nie było większych kłopotów z jej przejechaniem.
Dzisiejszy dzień upłynął nam zwiedzaniu trasy i przygotowywaniu się do zawodów. Na trasie nie będzie można się nudzić - zakręt za zakrętem, kilkanaście mijanek, bez liku mostów, mosteczków a nawet tuneli pod którymi trzeba będzie przejechać. Trasa w klasie B1 ma równe 14 km. Dzisiaj było bardzo ciepło, śnieg zaczynał się wytapiać (jest go na szczęście tyle że na pewno do zawodów go nie zabraknie).
Ważna informacja hodowlana - u Jacka Soboty (tel. 511 898885) parę dni temu urodziły się szczeniaki.
Pies: Snuffy Sotokaya of Nowaja Sibir - rodowód
Suka: Aruma Chugach - rodowód (strona 1) (strona 2)
Zawody te były ogłaszane przez organizatorów jako: III otvorené MAJSTROVSTVÁ strednej Európy PRETEKOV PSÍCH ZÁPRAHOV
Skład mojego zaprzęgu: Echiko, Kabloonak, Tisan, Kaila, Empak, Kawik
Szczeniaki mają już za sobą dwa tygodnie życia - w krótkich chwilach kiedy nie śpią od niedawna oglądają otaczający je świat własnymi oczami, próbują także stawać na cztery łapy.
Razem z zaprzyjaźnionymi maszerami miałem przyjemność uczestniczyć w zawodach zorganizowanych w miejscowości Annaberg, które były równocześnie mistrzostwami Austrii.
Skład mojego zaprzęgu: Echiko, Kabloonak, Dune, Kaila, Empak, Kawik
Chinook urodziała dzisiaj 5 szczeniaków. Trzy pieski i dwie suczki. Szczęśliwym ojcem jest Dune.
Jeszcze nie miałem tak zróżnicowanych kolorystycznie szczeniaków - przynajmniej nie ma problemu z ich identyfikacją.
Mam nadzieję że z tego polsko-niemieckiego połączenia urodziły się wybitne "ściganty", pożyjemy - zobaczymy.
Nastąpiło parę zmian w mojej hodowli. Z różnych powodów ubyły suczki: Kaya i Esuna (mają się dobrze u nowych właścicieli).
Przybyli natomiast Kaila i jej szczeniak Amik