















Przed szczeniakami ostatni tydzień życia razem z rodzeństwem, mamą, pięcioma wujkami, ciotką i oczywiście babcią.
W najlbliższych dniach planuję krycie mojej suki - Kaili Chugach - rodowód
Jeżeli jest ktoś zainteresowany tym tematem - proszę o kontakt.
W lecie w naszym środowisku jak zwykle dzieje się niewiele - co nie oznacza że nie dzieje się nic - i tak:




W sobotę 30.05.2009 odbyło się nieformalne zebranie członków naszego klubu. Zawsze miło się spotkać z kolegami i poplotkować trochę.
W części pierwszej powspominaliśmy miniony sezon - było co wspominać - sezon uznaliśmy za bardzo udany.
W części drugiej omawialiśmy plany na nadchodzący sezon - oczywiście ten nadchodzący musi być jeszcze lepszy.




Bajana - to suczka urodzona 04.01.2009.
Ojciec: Ujandina's Dune, matka: Chinook Sivudelek
Posiada niepospolite umiejętności - potrafi przecisnąć się przez każą dziurę, a także wdrapywać się na płoty i ogrodzenia - ma to po ojcu.
Jeżeli w zaprzęgu będzie także posiadała tak niepospolite umiejętności to będzie super. Póki co biega ze mną po leśnych duktach.
Mam nadzieję że będzie co najmniej tak dobra jak Chinook i Dune.
To dla mnie ostatnie zawody tej wiosny. W Lubieszowie wystartowałem już trzeci raz z rzędu. Na poprzednich dwóch zawodach startowałem i wygrywałem w klasie B1 . Tym razem jednak postanowiłem wystartować w klasie C1 i okazało się że na trasie 5,2km, tej samej na której jesienią startowałem w klasie B1 (w drugi dzień zawodów trasa została wtedy skrócona z uwagi na temperaturę) uzyskałem prawie identyczny czas. Mam nadzieję że w następnym sezonie kiedy do czwórki psów którymi biegałem na tych zawodach dojdą jeszcze dwa młode dobre psy - pozwoli mi to uzyskiwać w klasie B1 lepsze wyniki niż w tym sezonie. Niestety o tym będę mógł się przekonać dopiero za parę miesięcy czyli w nowym sezonie.
W klasie C1 zająłem pierwsze miejsce - niestety na zawody nie dojechał kolega z klubu Darek Stawicki który był murowanym faworytem tej klasy. Życzę Darkowi szybkiego powrotu do zdrowia.
Skład mojego zaprzęgu: Echiko, Kabloonak, Kaila, Kawik
Zawody z przygodami - w drodze powrotnej 450km od domu urwało mi się koło w przyczepce. Na szczęście nic się nikomu nie stało. Kosztowało mnie to wypożyczenie lawety i niestety w poniedziałek musiałem pokonywać trasę jeszcze raz aby lawetę oddać, tak więc zrobiłem w sumie prawie 2 tys. kilometrów. No cóż bywa i tak - zawsze mogło być gorzej np. kółko mogło się urwać w Szwajcarii - lepiej nie myśleć co bym wtedy zrobił? Same zawody zorganizowane wielkim nakładem pracy i zaangażowania rodziny Jamrożych i ich znajomych. Szkoda tylko że nie przyjechało więcej zawodników. Być może dla wielu wyjazd tydzień wcześniej na zawody na Kubalonce był na tyle wyczerpujący że już sobie odpuścili, a szkoda bo zawody w Łobzie mogłyby się stać naprawdę wielką i jeszcze fajniejszą imprezą.
Zająłem pierwsze miejsce w klasie B1.
Skład mojego zaprzęgu: Chinook, Echiko, Kabloonak, Kaila, Empak, Kawik
Świetne zawody - super trasa. Startowałem na Kubalonce chyba piąty raz, ale takiej świetnej trasy jeszcze nikt tam wcześniej nie przygotował, góra, dół, lewo, prawo i tak na całym dystansie (to sprawka Krzyśka i Grzegorza). Po przejechaniu tej trasy w drugi dzień aż żal się robiło że to już koniec sezonu i trzeba będzie schować sanie na długi czas. Szkoda że pomimo śnieżnej zimy były to jedyne w tym sezonie zawody na saniach, zawody na wózkach to już nie to samo.
Skład mojego zaprzęgu: Chinook, Echiko, Kabloonak, Kaila, Empak, Kawik