















Już po raz czwarty startowałem w Lubieszowie ale pierwszy raz na saniach. Brawo dla organizatorów za wiarę w śnieg i zdolność przewidywania pogody lepszą od górali.
Zawody te były dla mnie pierwszym "przetarciem" w sezonie saniowym. Ze startu i z przygód na trasie nie jestem zbyt zadowolony - natomiast z wyniku tak.
Udało mi się w czwartym starcie w Lubieszowie czwarty raz wygrać w swojej klasie - jest to chyba szczęśliwe miejsce dla mnie.
Brawa także dla Ani za udany debiut !
Teraz czas ruszać na dalsze wyjazdy niż 50 km od domu.