

















Zawody zakończone - dotarliśmy szczęśliwie do domu. Była to prawdziwa wyprawa (nie było mnie w domu cały tydzień).
Mistrzostwa dla naszej ekipy były bardzo udane: cztery tytuły mistrzów europy, jedno wicemistrzowstwo, dwa trzecie miejsca i pierwsze miejsce drużynowo. Atmosfera w naszej ekipie była bardzo dobra, wszyscy nawzajem sobie pomagali.
Podsumowując całe zawody z mojego punktu widzenia, mam mieszane odczucia - sama impreza była wspaniała: piękne okolice, wspaniała pogoda (oczywiście dla samych zawodów było zbyt ciepło), trasa była bardzo dobrze przygotowana (w klasie B1 - 14km), niezliczona ilość zakrętów i mijanek dodawała jej atrakcyjności. Niestety nie mogę być zadowolony z miejsca jakie zająłem. Okazało się że aby wywalczyć dobre miejsce w gronie 34 zawodników trzeba mieć 6 równo biegających psów - w moim zaprzęgu z tym nie jest jeszcze tak dobrze. Poza tym na wskutek kontuzji jednego psa w trzecim dniu musiałem biec piątką psów. Startuję już od wielu lat, ale myślę że doświadczenia z zawodów na śniegu które zaliczyłem w tym sezonie zaprocentują w przyszłości, pozostaje stwierdzenie - za rok znów mistrzostwa - będzie okazja się poprawić!
Zapraszam do galerii zdjęciowej z pięknych okolic Kanderstegu