

















Drugie miejsce i tytuł wicemistrza Polski - to powinno cieszyć a jednak pozostał pewien niedosyt.




Skład mojego zaprzęgu: Chinook, Kabloonak, Echiko, Dune, Kawik, Edi
Zwycięstwo było tak blisko (po pierwszym dniu prowadzenie i 4 sekundy przewagi nad Milosem i kolejne 4 nad Darkiem) a jednak się nie udało. Przy tak wyrównanej stawce i przy tak bardzo nieobliczalnej (czytaj "technicznej") trasie mistrzem mógł zostać każdy z nas (mam oczywiście na myśli klasę B1). Wystarczyło jedno małe splątanie po wyjściu z któregoś z zakrętów i "po zawodach". Nie mam żadnych pretensji do swoich psów - dały z siebie wszystko. Trochę szkoda że obsada w naszej klasie była tak nieliczna - sądzę jednak, że w tym wypadku ilość przeszła w jakość. Nie jestem przesądny ale - pierwszy raz wystartowałem na czerwono a nie na żółto jak do pory. Chyba trzeba wrócić do żółtego.
Co do samej imprezy to powinniśmy się cieszyć że przybyło nam nowe środowisko ludzi z Kędzierzyna, którzy postarali się zorganizować dla nas zawody pomimo nie najlepszych warunków terytorialnych (mało miejsca na wytyczenie trasy). Moim zdaniem, w sytuacji kiedy w ostatnim czasie ubywa miejsc w których organizowane są zawody - nie należy wybrzydzać a wręcz przeciwnie trzeba docenić wysiłek wielu osób aby tą imprezę w tych warunkach zorganizować.
Zapraszam do galerii zdjęciowej