

















W ciągu trzech tygodni przyszło nam dwukrotnie pojechać do Szwajcarii Kaszubskiej i chyba nie żałujemy tych 2,5 tys. km. Tereny te naprawdę przyciągają swoim urokiem. Z wyniku sportowego jestem zadowolony tylko połowicznie. Biorąc pod uwagę długość trasy i średnią prędkość uzyskaną przeze mnie i mój zaprzęg, to jestem zadowolony (średnia była większa niż w Zdunowicach). Niestety jednak nie wystarczyło to zajęcia pierwszego miejsca - niesamowity postęp przez te trzy tygodnie zrobił Dominik Kotwasiński i wygrał we wspaniałym stylu - moje gratulacje. Sądzę że już niedługo będę miał okazję do rewanżu - jeszcze powalczymy, może także na śniegu ?
Gratulacje także dla Krzyśka za zajęcie pierwszego miejsca w klasie A - co na tydzień przed mistrzostwami świata jest dobrym sygnałem zwyżki formy. Fascynującą walkę stoczyli także Adrian i Tomek w klasie D, tym razem górą Adrian - brawo! Swój debiut na mistrzostwach zaliczyła także Ania i na następnych będzie miała co poprawiać. Widząc orgomne zaangażowanie organizatorów i lokalnych władz, to bardzo szkoda że liczba zawodników startujących w poszczególnych klasach była tak mizerna - w ten sposób sami sobie robimy antyreklamę.
Zdjęcia zamieszczone przez mnie na stronie są podpisane i myślę że ich autorzy nie obrażą się na mnie za ich umieszczenie.